Powtórka z przeszłości.

Wciąż piszę od początku.

Wciąż o innym temacie.

Wciąż zapomniam.

Wciąż mi się nie chce.

Wciaż mi się kasuje.

Teraz musi się udać.

Napisać w końcu tą notke xD

Co u mnie?

W nowej szkole nie mam jednej przyjaciółki. Albo jestem sama albo gadam z innymi.

Może dlatego że wciąż chodze na czarno?

To nie ma nic znaczyć, po prostu tak wychodzi.

No i jeszcze jest on.

Siedzi za mną, roześmiany.

Wciąż się z czegoś śmieje. Ja razem z nim.

Sposób na odsterowanie?

Możliwe. A może coś jeszcze…

I te rozmowy na gg…

,,Skąd masz mój nr komy?"

,,szedłem do klasy i pomyślałem musze mieć nr. tej dziewczyny no iwec mam"

coś to znaczy?

Nie wiem.

I jeszcze jedna sprawa…

coś mi się wydaje że historia się powtarza….

O co chodzi?

wszystko w swoim czaise….

Skomentuj

T.T

,,Gdy cichnie hałas bitewnej wrzawy, on wychodzi w pole wypijać krew umierających… Przechadza się między nimi, siejąc ostatni strach i węsząc, gdzie znajdzie tych poślubionych sobie… Zawsze bezbłędnie ich rozpoznaje, bo sa do niego podobni i pachną grobem… Jednak, kiedy spotka naznaczonych świętym znamieniemTego Samego, ucieka od nich w popłochu, bo gdyby dotknął ich drogocennej krwi, sam umarłby na wieki"
Małgorzata Nawrocka
Alhar
Syn Anhara
Powieść Antymagiczna 2
Skomentuj

Ile tego..

Nauka, nauka i jeszcze raz nauka. Nie jestem do tego przyzwyczajonA.

Zawsze traktowałam naukę z luzzem. Wszystko robiłam na ostatnią chwile. A teraaz?

Ledwie się wyrabiam. Wcinam nutellę jako dopalacz i szukam. Zrobiłam sobie teraz małą przerwe…

Ale zaraz na tenis.

A musze się jeszcze nauczyć tych wszystkich słoowek.

Umieram!

Help me…

x[

No dobra… Nie jest tak źle.

Tylko mam mały problem.

Na lekcji tracę wątek.

Nagle moje myśli są gdzie indziej. Przy wakacjach. Przy nowych miłosciach którę będą(?). Jak to bedize…

Dobra… Chyba pójdę się uczyć niemca(dlaczego poszłam do gimka 2-języcznego?!).

Aufwiederzehen…

czy jakoś tak… ;*

Skomentuj

Szkoła

Weszłam do szkoły cała w nerwach. Nie znałam nikogo. Zupelnie nikogo.

 

PO drugiej lekcji zaprzyjaźniłam się z Dorą i Zuzą. JUż było ok. Cały dzień spędziłam z nimi.

Zaczęłam przyglądać się uczniom. A jednak. Gimnazjum ma razem z Liceum. Nieźle. Wszędzie pełno indiwiduów. Powiedzmy nie byłam do tego przyzwyczajona. Nie to że mam coś do nich. Sama jestem trochę taka inna. Chyba zaczyna mi się tam podobać… 

Moze jednak nie bedzie tak źle?

 http://tn3-1.deviantart.com/fs18/300W/i/2007/172/e/9/new_york_city__by_berrytea.jpg

Skomentuj

Wielkie Podsumowanie

Podsumujmy szkołę 71. Stwierdziłam że przyda mi się taki mały rachunek. Ok, no więc zaczynam:

Nie mam z kim siedzieć w ławce więc dosiada się do mnie Krzysiek który mi się podoba. Pyta mnie o chodzenie – odmawiam.

Siedze w wieloma różnymi osobami aż w końcu spotykam Sandrę. I wtedy nadchodzi… Big Love z Patrykiem.

Zakochani… Daje mu złote myśli. W nich pyta mnie o chodzenie. Przez to że zadał to pytanie w z.m. odmawiam.

Nie odzywa się do mnie rok.

5 klasa…

Zaprzyjazniam się z Martą i Paulą. Zostawiam Sandrę. Z Martą są wielkie kłótnie i powroty. 

W pazdzierniku następuje przełom jeśli chodzi o rozmowy z Patrykiem.

Mniej przyjaźnie się z Martą.

W kwietniu zaczynam chodzić z Patrykiem.

Źle się z tym czuje.

Zrywam z nim.

Wielka kłótnia z Martą – w końcu jesteśmy wrogami.

Pierwszy obóz w życiu. Nieudany.

Depresja przez kilka długich miesięcy.

Siedze z Patrykiem na religii.

On ląduje w domu dziecka.

Marzec 2008 – koniec z depresją!

Chodzenie z drugim Patrykiem – przez neta.

Dzięki Burzy.

POd koniec roku szkolnego dostaje nr. telefonu do Patryka z domu dziecka.

Przez całe wakacje zastanawiam się czy do niego zazdzwonić….

Wakacje nawet udane.

Z Igą w międzyzdrojach(gdzie zaczynam się zastanwiać nad tym czy jesteśmy p.)

Besenova termal park.

No i to wszystko….

Hmm… troche tego jest…. 

Skomentuj