Ile tego..

Nauka, nauka i jeszcze raz nauka. Nie jestem do tego przyzwyczajonA.

Zawsze traktowałam naukę z luzzem. Wszystko robiłam na ostatnią chwile. A teraaz?

Ledwie się wyrabiam. Wcinam nutellę jako dopalacz i szukam. Zrobiłam sobie teraz małą przerwe…

Ale zaraz na tenis.

A musze się jeszcze nauczyć tych wszystkich słoowek.

Umieram!

Help me…

x[

No dobra… Nie jest tak źle.

Tylko mam mały problem.

Na lekcji tracę wątek.

Nagle moje myśli są gdzie indziej. Przy wakacjach. Przy nowych miłosciach którę będą(?). Jak to bedize…

Dobra… Chyba pójdę się uczyć niemca(dlaczego poszłam do gimka 2-języcznego?!).

Aufwiederzehen…

czy jakoś tak… ;*

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

0 odpowiedzi na „Ile tego..

  1. avatar cissek pisze:

    ojjj…. biedna Doncia 😉
    ale nie martw się ja też mam tyle 😉

  2. avatar Czarnulek pisze:

    ejj, jakoś wytrzymasz spox! 🙂 będzie ok ;] ja tesh tak mam :* new 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*