Mroczne opowiadanko

Napisałam je dosyć niedawno. dokładnie 31.03.08 😉

Monika wbiegła do domu.

– Mamo, wróciłam! – zawołała,rzucając szkolny plecak na podłogę. Weszła do kuchni. Znalazła kartkę od mamy: ,,Wyszłam do Iwony. Wróce wieczorem. Obiad w kuvhence."

– Co na obiad? – do domu wszedł starszy brat Moniki, Adrian.

-Mama wyszła do Iwony, obiad w mikrofali. – odpowiedziała Monika.

– Okey. Co jesteś taka zła, siostrzyczko? – spytał 16-latek, młodszej o rok siostry. Miał ostrzyżone na jeża blond włosy, niebieskie oczy i waskie usta. Będąc wysokim i dobrze zbudowanym miał duze powodzenie u dziewczyn.

– Nic, tylko… – zająkneła się jego siostra.

– Tylko co? – spytał Adi.

– Bartek ze mną zerwał. – powiedziała zimno nie patrząc mu w oczy. To nie wróżyło nic dobrego.

– I…? Wiesz jak to jest, raz ci się ktoś podoba, raz nie. – wzruszył ramionami.

– Ale wszyscy mówili że on mnie lubi, naprawde lubi. Nawet jego przyjaciel to potwierdził… – warga zadrżała Monice. – Nic na to nie wskazywało… Ale…Ostatnio dziwnie sie zachowywał. – Jej oczy zaszkliły się.

– Jesteś pewna? – spytał nieco zdziwiony wylewnością siostry, Adrian.

– Na 100%. zamilkli. Spojrzała na brata. Zauważyła niepokój na jego twarzy. – Co? – spytała niepewnie.

– Tu chodzi o coś więcej, jesli jest tak jak mówisz. – W oczach brata zauważyła coś niepokojącego. Strach.

Wziął swój obiad i nic więcej nie mówiąc poszedł do siebie.

Gdy Monika weszła do szkoły, chuczało w niej jak w ulu.

– Co sie stało? – spytała Agnieszki, koleżanki z klasy.

– Bartek zniknął. – odpowiedziała i już jej nie było. Teraz Monika juz nic nie rozumiała. POczuła się bezradna. Postanowiła po lekcjach iśc dodomu Bartka. Ale najpierw miała jeszcze jedną sprawdę do załatwienia.

– Pani Matyldo! – zawołała Monika wchodząc do domu Bartka. Odpowiedziała jej cisza. Weszła do środka. Usłyszała stukanie. Po cichu wchodziła po schodach na górę. Stukanie stało się głośniejsze. Odgłos pochodził z pokoju Bartka.

– Jest tu ktoś? – nikt jej nie odpowiedział. Stukot nie ustawał. Weszła do pokoju byłego chłopaka. Na biurku stała staromodna maszyna do pisania. Stukot jej klawiszy nagle ustał. Monika podeszła do niej. Rozejrzała się po pokoju. Maszyna wydała jeszcze 10 stukotów. Dzieczyna wyjęła z niej kartkę. Ze zgroza przeczytała tekst:

,, To Adrian. Pamiętaj że cię kocham. Po przeczytaniu spal tę kartkę. Po 3 latach tajemnica ukaże się

Twój Bartek".

Monika zemdlała. Nazajutrz okoliczna policja znalazła jej zwłoki na dnie jeziora Czarnego. Do jej ubrania przypięta była kartka:

,,Musiałem to zrobić. Poznała tajemnice. A."

– Dziwne że kartka nie zmokła w wodzie. – zdziwił się policjant i powrócił do swoich zadań.

 

Image Hosted by ImageShack.us

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

0 odpowiedzi na „Mroczne opowiadanko

  1. avatar Eliza pisze:

    oł jee.. naprawde cie musi kochac :/ ja bym tesh nie zapomniala.. ale trzeba czasem takie rzeczy w życiu zniesc

  2. avatar Eliza pisze:

    no to wlasnie w tym momencie mi tlumaczysz 🙂 buzaik :*

  3. avatar Eliza pisze:

    a tylko wasz sie plakac ;p wejdz na moj blog wszytskiego sie dowiesz… i sorki za brata, to on cie bloknol… a zreszta wejdz na starego bloga i przeczytaj, skpaniesz sie, o co biega… buzia i tesknie ;( :*

  4. avatar Eliza pisze:

    zależy od tego, cio napisał ci mój braciak 😛

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*