Smutny wiersz mojego autorstwa…

Ona, kochała go,
a on o tym nie wiedział…
Porzucił ją, raniąc serce jej…
Ona widząc to,
wzięła nóż i… wylała smutki swe,
łzy po powiekach spływały,
a z ręki krew…

To on zabił duszę jej,
on nie rozumiał jej…
A gdy zrozumiał za późno było,
Na łożu śmierci ona leżała,

Lecz gdy go zobaczyła tylko,
cofnęła się,
i powiedziała do niego:
kochałam cię…
Łzy jego spadały na jej twarz,
Lecz było za późno,
jej już nie było…

A on ze smutku,
Pogrążył się, w myślach swych…
I podjął decyzje,
wziął jej nóż,
i znalazł się przy niej…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.